24 września 2014

Alice Gross

Policja  szuka tej dziewczyny w zupełnie innych miejscach...nie tam należy szukać....
Oj nie....Sprawca dobrze ja schował...chodzą koło niej i jej nie  mogą znaleźć....



Moja analiza -wizja została przesłana odpowiednim służbom w GB:
Coś wymknęło się spod kontroli. Została zgwałcona i uduszona. Ma zmasakrowaną twarz.
Należy jej szukać blisko wody ..tam w tej wodzie jest wysoka trawa...ona jest nią przykryta...lub wepchnięta blisko brzegu....


Ciało 14-letniej Alice Gross ukryte było w "rzecznym grobie", zawinięte w grubą folię i przykryte ciężkimi belkami. Zdaniem brytyjskich kryminologów świadczy to raczej o zaplanowanym morderstwie niż incydencie.




Popatrzyłam w oczy temu człowiekowi i zobaczyłam że on już nie żyje...w jego oczach nie było widać już oznak życia po zaginięciu  Alice.
Widziałam  go w lesie...popełnił samobójstwo lub mu ktoś w tym pomógł....
A dzisiaj właśnie  4-10-2014r, dowiaduję się o tym że tak się stało..

 klik na zdjęcie



***********************************************
Funkcjonariusze znaleźli plecak należący do 14-letniej dziewczynki, która zaginęła dokładnie tydzień temu w zachodnim Londynie. Ostatni raz nastolatkę widziano w Brentford. Policja apeluje o pomoc w jej odnalezieniu.

Dzięki kamerom monitoringu wiadomo, że Alice Gross w zeszły czwartek szła wzdłuż kanału Grand Union w dzielnicy Brentford. Od tego momentu nikt jej nie widział. Rodzina i przyjaciele nastolatki rozwiesili plakaty z prośbą o wszelkie informacje na jej temat.


Alice wyszła z domu w dzielnicy Hanwell około godz.13:00 w czwartek 28 sierpnia. Około 15:45 na kamerach CCTV widać, jak kieruje się w stronę domu.


21 września 2014

Starszy Pan...



W miniony czwartek mam wizję..starszy Pan siedzi sobie na łóżku szykując się do spania...sprawdza okna czy domknięte...ale  nie bardzo ma ochotę się położyć..
Widzę zegar na jego stoliczku..godzina 1,30...za oknem  śnieg i mróz iskrzy ...widzę poświatę niebieską...za jego domem rzeczka..dalej most...widzę też las...taki dukt...ścieżka taka między drzewami...idzie w pidżamie --  kolor niebieski..jasny niebieski w jakieś paseczki..na nogach ma kapcie...idzie ale zimna nie czuje..
Widzę jak idzie bezwiednie przed siebie..idzie tak dziwnie...coś go ciągnie..w głowie zamęt,  myśli kłębiące się ..rzeka...las...
pokazuje mi  miejsce przed mostem...stoi na brzegu...po drugiej stronie rzeki widzę wzniesienie jakby wał...widzę też takie małe zabudowania..jakby pomieszczenia na narzędzia przy domach...stoi  blisko brzegu i patrzy na wodę..w tej rzece są takie uskoki...coś w kształcie otworu...muł...ciepło....i dalej nic...nie widzę aby tam wszedł...

Zapisałam tę analizę myśląc że może komuś trzeba będzie pomóc....

Za parę dni...kiedy jeszcze spałam...przychodzi do mnie nad ranem ten Pan i mówi mi:
ja się nie utopiłem..ja wiszę....pokazał mi miejsce blisko swojego domu...pokazał mi coś w rodzaju ambony w lesie...jak się na nią wejdzie...zobaczy się starszego Pana....

Piszę to bo być może ktoś zaginął w styczniu..?????w lutym????tego roku i szuka pomocy...




15 września 2014

Joanna Stanik i Maksymilian Marek zaginęli w Bułgarii

Joanna Stanik i Maksymilian Marek zaginęli w Bułgarii





KLIK na zdjęcie


Joanna i Maks przyjechali do Bułgarii jeszcze z dwojgiem znajomych. Joanna to pochodząca z Ciechanowa studentka rachunkowości Uniwersytetu Warszawskiego. Maksymilian to student Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
W dniu zaginięcia do godziny 22 przebywali w hotelu, jedli i pili alkohol. Później wyszli i udali się na dyskotekę. Ich przyjaciele wrócili do hotelu wcześniej, a oni zostali jeszcze w lokalu. Później wyszli. Ślad po nich urywa się około godziny 2. w nocy. Rzeczy osobiste i dokumenty zaginieni turyści zostawili w hotelu.
Jak pisze dzisiejszy "Fakt", dopiero po 72 godzinach bułgarska policja rozpoczęła poszukiwania Joanny i Maksymiliana. Klub, w którym byli tej nocy, nazywa się Muppet, a hotel Złoty Róg.
Para przyjechała w ubiegłą sobotę do Złotych Piasków z wycieczką zorganizowaną przez biuro podróży Otis. Było w sumie 25 osób. Wieczorem wszyscy poszli do klubu. Potem część osób wróciła do swoich pokoi. Para zaś poszła w kierunku plaży. Tej nocy morze było bardzo wzburzone. O ich zaginięciu dowiedzieliśmy się z telefonu dwóch ich przyjaciółek. Policja bułgarska wszczęła procedurę poszukiwawczą. Będzie także poszukiwanie międzynarodowe- mówi "Faktowi" polska konsul w Sofii Katarzyna Deda. 
Informacja o zaginięciu została już umieszczona na promenadzie przy plaży, a w poszukiwania studentów zaangażowali się też Polacy w Bułgarii. Na razie jednak nie przyniosły one żadnych rezultatów.
Joanna Stanik w dniu zaginięcie była prawdopodobnie ubrana w koszulkę typu bokserka koloru różowego i dżinsową spódnicę w niebieskim kolorze. Na nogach miała czarne sandały. Jej wzrost ocenić można na 166 cm do 170 cm. Waży około 70 kg. Ma jasne oczy i długie włosy koloru blond.
Maksymilian Marek ubrany był w niebieską koszulę i szare spodnie. Ma ok. 172 cm wzrostu, krótkie włosy w kolorze ciemny blond i zielone oczy.
Ani Joanna, ani Maksymilian nie wzięli ze sobą telefonów.
W sprawie zaginionych można się także kontaktować z policją w Ciechanowie, pod numerem 48 345 2444 lub adresem e-mail: dyzurnykwp@mazowiecka.policja.gov.pl  

7 września 2014

Pora zaginięć w lasach..

Pora jesienna sprzyja zaginięciom w lasach na grzybach.
Starsi ludzie wychodzą sobie na grzybki...błądzą...nie mogą później trafić do domu lub do miejsca skąd przyszli.
W tym roku wskazałam już 17 zaginionych. Na szczęście  wszyscy wrócili do swoich bliskich..często zziębnięci, przemoczeni ale szczęśliwi...
Dzięki szybkiej pomocy z mojej strony Policjantom ...leśnikom...strażakom udało się  działać szybko....
Prośba do opiekunów...dzieci....aby starsze osoby zaopatrzyć w komórkę dla bezpieczeństwa....czasem warto o tym pomyśleć....

Wróżby..Analizy..



Bardzo proszę w sprawie wróżb kontaktować się przez formularz kontaktowy lub na maila...
Wróżę z Kart Cygańskich...Klasycznych...Lenormand...Tarot....wspomagam wróżbę
swoimi zdolnościami jasnowidzącymi...


8 sierpnia 2014

Zaginiona Monika Kobyłka

Wraca do mnie sprawa zaginionej 15 latki z Przysuchy..

Monika nie daje mi spokoju...zastanawiam się od tego feralnego dnia w którym zaginęła nad tą sprawą..różne rzeczy widzę ale  wiem  że to wszystko nie  utknęło w martwym punkcie...i nie zostało odłożone do lamusa do czasu pojawienia się nowych okoliczności....hmmmm...

Opublikowałam też wpis na FB..
wiem że jest ktoś, kto widział dziewczynkę wracającą do domu...otrzymałam wiadomości od anonimowych osób że coś widziały..coś co pokrywa się z moimi analizami...

Wiem też że sprawca zaczyna robić  błędy, panikuje wiedząc że zostanie namierzony co i tak się stanie...wtedy i ta dziewczyna zazna spokoju  i ja go zaznam...Monika nie będzie musiała przychodzić do mnie we śnie i  powtarzać mi ciągle te same słowa...a cóż ja mogę w tej sprawie zrobić...nie jestem władna aby iść i kopać po polach i lasach...lub szukać po stawach i rzekach...ja nie muszę wychodzić z domu i szukać w terenie...ja widzę miejsca inaczej i naprowadzam szukających np przez telefon...tak mam...opisuję dokładnie co widzę w trakcie poszukiwań..

Pytacie co robi Policja w tej sprawie..zapewne coś robi i robi wiele....ale  policja ma procedury i to wszystko trwa..nie można przecież podejść do wskazanego człowieka i powiedzieć mu..wiem że to Ty zrobiłeś a teraz pokaż nam miejsce...to byłoby zbyt piękne... nie znam takiego człowieka aby to zrobił..każdy  się  w jakiś sposób broni...to normalna reakcja samo wyparcia się sprawcy...

Policja działa na zasadzie: jest ciało----jest i sprawca...

 Do rozwiązania tego zaginięcia brakuje tylko 9 minut.....


Odnośnik do wcześniejszego posta:

http://maja-danilewicz.blogspot.com/2012/07/mnie-tez-znajdzcie.html

1 czerwca 2014

Piotr Żołędziowski




Klik na zdjęcie

Minął już rok. Piotr Żołędziowski wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Chłopak zapadł się jak pod ziemię. - Boję się, że może już nie żyć - denerwuje się przerażona matka chłopaka.

W tej chwili Piotrek ma 21 lat. Rok temu mieszkał u dziewczyny w Bobrzanach. Pod koniec kwietnia 2013 r. chłopak przepadł na całą noc i wrócił nad ranem. Sprawiał wrażenie zmęczonego. Zanim jego dziewczyna zdążyła zrobić mu jakiekolwiek wymówki, odwrócił się i poszedł pieszo w stronę Małomic. - Oddalił się w towarzystwie trzech chłopaków - wspomina dziewczyna. - Nigdy przedtem ich nie widziałam.

Od tamtej pory straciła z nim kontakt. 30 kwietnia zaalarmowała rodzinę Piotrka. Rozpoczęły się poszukiwania. Jego siostra Irmina wraz innymi najbliższymi rozkleiła setki ulotek ze zdjęciem brata. Pojawiły się informacje, że widziano go w różnych miejscowościach. Każdy trop był sprawdzany, ale wszystkie okazały się fałszywe. Zaginięcie zostało zgłoszone policji. Rodzina gorączkowo sprawdzała każdą nawet najdrobniejszą poszlakę. - Kolega zaginionego twierdził, że widział go w Szprotawie w towarzystwie podejrzanych typów - wspomina matka Sylwia Żołędziowska z Żar. - Miał komuś powiedzieć po cichu, że jest przetrzymywany za długi. Ten ślad okazał się mało prawdopodobny.




29 maja 2014

Szymon Lipka

Policja szuka zaginionego Szymona Lipki z Raciborza

 
Mężczyzna ma 190 cm wzrostu i waży 80 kg. Pracował zagranicą, od stycznia 2014 roku rodzina straciła z nim kontakt.
Policja szuka zaginionego Szymona Lipki z Raciborza
 .
Zaginiony w lipcu 2013 roku wyszedł z miejsca zamieszkania, jak ustalono udając się do pracy za granicą. Kontakt z rodziną poprzez internet utrzymywał do stycznia 2014 r.
Rysopis: wiek z wyglądu ok. 25 lat, wzrost ok. 190 cm, waga ok. 80 kg,  szczupła budowa ciała, włosy krótkie ciemne, oczy piwne, twarz owalna, nos średni, uszy duże odstające, uzębienie niepełne.
- W związku z powyższym każda osoba, która posiada jakąkolwiek informację na temat miejsca pobytu zaginionej osoby proszona jest o przekazanie tej informacji do Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu (Racibórz, ul. Bosacka 42, tel. 324594286 lub pod tel. alarmowy 997) - informuje raciborska policja.

13 maja 2014

Monika Kobyłka..


Wraca do mnie sprawa zaginionej 15 latki z Przysuchy..

Monika nie daje mi spokoju...zastanawiam się od tego feralnego dnia w którym zaginęła, nad tą sprawą..różne rzeczy widzę ale nie wiem dlaczego to wszystko tak utknęło w martwym punkcie...i pewnie zostało odłożone do lamusa do czasu pojawienia się nowych okoliczności....hmmmm...

Opublikowałam też wpis na FB..wiem że jest ktoś, kto widział dziewczynkę wracającą  w tym czasie do domu...otrzymałam wiadomość od anonimowej osoby że coś widziała..coś co pokrywa się z moimi analizami i wizjami...

...jest to miejsce  które dokładnie widziałam w swojej wizji ...wiem że wszystko się zgadza z tym co pokazywała mi Monika.. dziękuję zaprzyjaźnionym osobom które były w tym miejscu  i potwierdziły że wszystko to, co opisuję i przekazuję się zgadza..chociaż naprowadzam te osoby tylko przez telefon...ale to dla mnie normalne..nie trzeba być na miejscu aby szukać....

 Monika jest 1,5 km od swojego domu w miejscu zadrzewionym.. ...oznaczonym w charakterystyczny sposób...wskazuje co widzi przed sobą...obok...wkoło... pod nogami....wymawia imię tego człowieka.....wspólnie z detektywem z którym współpracuję bezinteresownie  przesłaliśmy materiały dotyczące tego miejsca  do odpowiednich służb aby wykorzystali naszą wiedzę w tym temacie ....dla mnie jest to lekceważenie informacji o którą tak bardzo wcześniej  prosi się  w mediach...

Tam gdzie wskazuję jest tylko potrzebna  termowizja lub georadar...oraz wariograf dla potwierdzenia prawdomówności osób które brały w tym udział lub wiedzą bardzo dużo o tajemniczym zaginięciu Moniki..


Nie zabiegam ani o rozgłos ani o sławę... nie jest mi to potrzebne..ja jestem skromnym człowiekiem....i takim pozostanę...jeśli zachodzi taka potrzeba ---pomagam---nie ważne co kto o mnie mówi....




Wiem też że sprawca zaczyna robić  błędy, panikuje wiedząc że zostanie namierzony co i tak się stanie...wtedy i ta dziewczyna zazna spokoju  i ja go zaznam...Monika nie będzie musiała przychodzić do mnie we śnie i  powtarzać mi ciągle te same słowa...a cóż ja mogę w tej sprawie zrobić...nie jestem władna aby iść i kopać po polach i lasach...lub szukać po stawach i rzekach...ja nie muszę wychodzić z domu i szukać w terenie...ja widzę miejsca inaczej i naprowadzam szukających np przez telefon...tak mam...opisuję dokładnie co widzę w trakcie poszukiwań..

Pytacie co robi Policja w tej sprawie..zapewne coś robi i robi wiele....ale  policja ma procedury i to wszystko trwa..nie można przecież podejść do wskazanego człowieka i powiedzieć mu..wiem że to Ty zrobiłeś a teraz pokaż nam miejsce...to byłoby zbyt piękne... nie znam takiego człowieka aby to zrobił..każdy  się  w jakiś sposób broni...to normalna reakcja samo wyparcia się sprawcy...

Policja działa na zasadzie: jest ciało----jest i sprawca...

 Do rozwiązania tego zaginięcia brakuje tylko 9 minut.....


8 maja 2014

Następny ktoś?



Moja wizja .....

Widzę dwoje młodych ludzi w jakimś  domu na uboczu jakby na peryferiach miasteczka....jest tam czystko i przyjemnie...jakby to był czyjś dom znany tej parze młodych ludzi...widzę w pokoju  jak chłopak leży bez oznak życia na  lewym boku na jakimś tapczanie, widzę jego czarne włosy, przykryty czymś białym.....jest blady..nie żyje..pochyla się nad nim prokurator w todze..jest to kobieta...przykłada mu palec do tętnicy szyjnej i stwierdza, że nie żyje...
Na stołku przy oknie siedzi młoda  kobieta strasznie krzyczy że nie chce tego dziecka...widzę małe dziecko jak ona je odpycha..nie chce aby żyło  to jakiś potworek ze zniekształcona twarzyczką...to dziecko też jakby martwe lub nie narodzone...bardzo niechciane....
Widzę dziewczynę...ma długie jasne włosy spadające na ramiona...stoi taka  jak zjawa...
Krzyczy... szarpie tego chłopaka ale on się nie rusza...

Widzę ludzi w mundurach ...duże zamieszanie i wynoszone z mieszkania ciała...wszystko w ciszy i spokoju...

25 kwietnia 2014

Boeing 777 jednak wylądował ???

Moja wizja  najprawdopodobniej dotyczy zaginionego Boeninga 777...

W KAŻDYM POŚCIE SĄ PRZEKAZYWANE TYLKO WIZJE I ANALIZY CZĘŚCIOWE..

Boeing 777 /Newscom /PAP/EPA

Zobaczyłam samolot na lądzie...na jakimś  skalnym urwisku...później jest płasko i szaro... miejsce które schodzi nad jakiś brzeg nad wodą....widzę skrzydło samolotu dalej widzę jego  resztę...nie widzę więcej osób ale tylko jednego jedynego człowieka ubranego na czarno..który chodzi wkoło tego skrzydła i z bezsilności kopie w niego...widzę jak jest ta osoba zdesperowana...to tak jakby został sam tylko na tym lądzie...po prawej stronie  tego skrzydła pokazuje mi się woda...wielka woda...szeroka bardzo jakby rzeka ..nie umiem tego nazwać   nie ma jak się z tego miejsca wydostać....tam nikogo nie ma...
Reszta pasażerów jakby siedziała lub spała  w tym samolocie...nieobecni tacy...

Pytam tego człowieka :
gdzie was mam szukać...on na tym skrzydle napisał mi  cyfry 5 0 1
...nie wiem czy to jakieś współrzędne na mapie..czy jakieś inne oznaczenie...popatrzył tak na mnie i przekazał - tutaj nas szukajcie...


Musiałam to napisać z tego względu, że  ten sam człowiek przekazał mi to ponownie...
Nie wiem czy to w czymś pomoże ale....?????....

NIE MAM POJĘCIA CZY KTOŚ SIĘ MOJĄ WIZJĄ ZAINTERESUJE ALE.....????
JAK MOŻECIE PODAJCIE DALEJ TĘ INFORMACJĘ....

31 marca 2014

Kto to bedzie...




Dzisiaj widziałam scenę jak jakiegoś chłopaka wyciągają ze stawu...staw miał kształt kwadratu..woda była dość brudna..coś w niej pływało jakby jakaś folia lub jego koszula taka nadęta przez wodę...były w wodzie jakieś wysokie patyki suche...liście....ludzie krzyczą..podchodzą w pobliże...ktoś chce robić zdjęcia ale aparat lub telefon wpada mu do wody.....obok widzę  jakieś szare budynki..po jakimś PGR????...hurtownia...skład czegoś....wcześniej rozwidlenie dróg...

 ..taki sam staw widziałam jak patrzyłam na zdjęcie Mateusza Jerzyny... nie wiem jak go umiejscowić...

29 marca 2014

Michał Czechowicz

 Niestety znowu życie napisało czarny scenariusz dla tego młodego człowieka.
Michał nie żyje......



Rodzina, przyjaciele i policja - wszyscy szukają zaginionego Michała Czechowicza, mieszkańca Łączan, który ostatni raz był widziany w pobliżu Galerii Krakowskiej.

Michał wyszedł z domu w środę rano (26 marca). Ubrany był najprawdopodobniej w czarną kurtkę z szarymi paskami, czarne buty marki Adidas z niebieskimi paskami i dżinsy. Miał ze sobą niebieski plecak Campus. Chłopak ma 23 lata, 176 cm, wzrostu, ciemne włosy. Jest szczupłej budowy ciała.

Ostatni raz był widziany w pobliżu Galerii Krakowskiej. To tam wysiadł z busa, którym przyjechał do Krakowa.

Policja wysłała już do wszystkich swoich jednostek na terenie kraju zdjęcie Michała Czechowicza i informacje o nim. Przesłuchuje też świadków, którzy widzieli go jako ostatni.

Michała na własną rękę szuka też rodzina. W poszukiwaniach pomagają znajomi i przyjaciele młodego mężczyzny, na ulicach pojawiły się plakaty ze zdjęciem zaginionego.

Osoby, które widziały Michała lub mają informacje mogące pomóc w jego odnalezieniu, proszone sa o kontakt z policją (997) lub z jednym z numerów: 604 595 221, 606 618 937, 793 623 486.



Agata Jabłońska


   

Policjanci z Pragi Południe poszukują zaginionej 21-letniej Agaty Jabłońskiej. Kobieta w nocy z czwartku na piątek, około północy wyszła z mieszkania koleżanki i do chwili obecnej nie powróciła do miejsca zamieszkania, ani też nie nawiązała kontaktu z nikim z bliskich. W chwili zaginięcia ubrana w granatowe marmurkowe dżinsy, ciemne masywne buty w stylu „trapery”, dżinsowy plecak z ćwiekami, cienką kurtkę z materiału koloru ciemnego, cechą charakterystyczną jest noszony przez zaginioną aparat ortodontyczny na zębach. Prosimy wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje na temat miejsca pobytu kobiety prezentowanej na zdjęciu o natychmiastowy kontakt z policjantami wydziału kryminalnego.
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII prowadzą poszukiwania 21-letniej Agaty Jabłońskiej.

Kobieta ma ok. 160-165 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, waży 45-50 kg. Ma długie proste włosy koloru ciemny blond, oczy piwno-zielone, twarz owalną, nos prosty, uszy średnie normalnie osadzone, uzębienie pełne, aparat na zębach. W chwili zaginięcia ubrana była w granatowe marmurkowe dżinsy, ciemne masywne buty w stylu „trapery” , dżinsowy plecak z ćwiekami, cienką kurtkę z materiału koloru ciemnego. Agata Jabłońska w nocy z czwartku na piątek około północy wyszła z mieszkania koleżanki przy ulicy Majdańskiej nie mówiąc dokąd się wybiera i do chwili obecnej nie powróciła do miejsca zamieszkania, ani też nie nawiązała kontaktu z nikim z bliskich.

Prosimy o pomoc wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu kobiety prezentowanej na zdjęciu.

Osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu kobiety proszone są o kontakt z policjantami wydziału kryminalnego komendy przy ulicy Grenadierów tel. (22) 603-69-24, (22) 603-82-39, w godzinach 8.00-16.00 lub całodobowo, (22) 603-76-55, bądź z najbliższą jednostką Policji, a także pod bezpłatnymi numerami telefonów 112 i 997, ewentualnie za pośrednictwem poczty elektronicznej e-mail: krp7warszawa@policja.waw.pl

13 marca 2014

Mateusz Jerzyna...



 Tragiczny finał poszukiwań Mateusza. 16-latek nie żyje...











Policjanci poszukują 16-letniego Mateusza Jerzyny, który zaginął w nocy z 8. na 9. marca. Chłopak ostatni raz widziany był około północy w miejscowości Lignowy Szlacheckie (gm. Pelplin), gdzie bawił się na uroczystości urodzinowej. W poszukiwania zaangażowanych jest ponad 100 mundurowych. Dzisiaj akcja poszukiwawcza kontynuowana będzie między innymi z użyciem policyjnego śmigłowca.

O sprawie informowaliśmy już tutaj - Zaginął 16-latek. Rodzina liczy na pomoc 

Jak donoszą tczewscy policjanci - w nocy z 8. na 9. marca zaginął Mateusz Jerzyna , lat 16 zam. Szprudowo gm. Gniew. Chłopak w sobotę, 8. marca, bawił się na imprezie urodzinowej w miejscowości Lignowy Szlacheckie (gm. Pelplin), gdzie ostatni raz widziany był około północy.

Zaginiony ma 169 cm wzrost, jest szczupłej budowy ciała, waga ok. 65kg, oczy niebieskie. Chłopak ubrany był w koszulkę koloru niebieskiego w drobne pasy, spodnie typu dżins kolory niebieskiego, buty sportowe - ciemne.

- Osoby, które znają obecne miejsce pobytu Mateusza Jerzyny, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Tczewie ul. Kasprowicza 2 pod numerami telefonu 58 530-82-22, 530-81-66, 691-421-105 lub z najbliższą jednostką policji pod numerem 997. - apeluje asp. sztab. Dariusz Górski, rzecznik tczewskiej policji.


Akcja poszukiwawcza trwa od niedzieli 9. marca i zaangażowanych jest w nią ponad 100 mundurowych. Dzisiaj poszukiwania kontynuowane będą między innymi przy użyciu policyjnego śmigłowca.