17 grudnia 2014

Joanna Patrycja Kałabun

 Klik na zdjęcie

Klik na zdjęcie


Tajemnicze zaginięcie kobiety w Siedlcach
W Sie­dl­cach trwa­ją po­szu­ki­wa­nia 31-let­niej Jo­an­ny Pa­try­cji Ka­ła­bun. Ko­bie­ta wy­szła w so­bo­tę po po­łu­dniu do ga­le­rii han­dlo­wej na za­ku­py i ślad po niej za­gi­nął. Mimo, że od domu za­gi­nio­nej do ga­le­rii jest za­le­d­wie kil­ka­set me­trów, z za­pi­sów mo­ni­to­rin­gu wy­ni­ka, że naj­praw­do­po­dob­niej tam nie do­tar­ła.







Trwają intensywne prace mające wyjaśnić, co stało się z 31-latką - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej oficer prasowy siedleckiej policji podinspektor Jerzy Długosz. Dodał, że pod uwagę branych jest kilka hipotez. Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, po zaginięciu kobiety na obserwację do szpitala psychiatrycznego trafił jej mąż. Mężczyzna opuścił już placówkę.


Podinspektor Jerzy Długosz prosi, by każdy kto mógł widzieć zaginioną skontaktował się z komendą w Siedlcach lub najbliższą jednostką policji pod numerem 997.

Kobieta wygląda na około 30 lat. Ma około 170 centymetrów wzrostu, włosy proste ciemny blond, jest szczupłej budowy ciała. Cechą charakterystyczną jest pieprzyk na lewym policzku. W chwili wyjścia z domu kobieta była ubrana w czarne buty trapery, czarne legginsy, niebieską kurtkę z kapturem oraz szarą czapkę.





WAŻNA INFORMACJA : Tak była ubrana Joanna na dwie godziny przed zaginięciem. Przypominamy : granatowa kurtka z kapturem, szara czapka, czarne legginsy, buty za kostkę.

1 grudnia 2014

Dominika Golinowska



W związku z prowadzonym śledztwem w sprawie zabójstwa 19-letniej kobiety, dolnośląska Policja publikuje portret pamięciowy mężczyzny, który może posiadać ważne informacje w tej sprawie.

 klik na zdjęcie
KLIK NA ZDJĘCIE



Przypomnijmy, że ciało 19-latki zostało znalezione przy drodze krajowej nr 94 pomiędzy miejscowościami Środa Śląska, a Komorniki. W związku z tym zdarzeniem Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu powołał w tej sprawie specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą. W skład grupy weszli policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu oraz Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej. Obecnie policjanci i prokuratorzy wyjaśniają wszystkie okoliczności w tej sprawie.

Osoby, które znają tożsamość mężczyzny przedstawionego na portrecie,  widziały tego mężczyznę lub też mają informacje  w tej sprawie proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu pod  nr telefonu  71-340-36-65 lub z najbliższą jednostką Policji pod nr telefonu 997.

Zespół Prasowy KWP we Wrocławiu


Mieszkańcy wsi Komorniki (woj. dolnośląskie) nie mogą otrząsnąć się z szoku po brutalnym morderstwie Dominiki Golinowskiej, której ciało odnaleziono w rowie przy drodze krajowej nr 94. Nie wiadomo, jak i dlaczego zginęła dziewczyna. - Błagam ludzi, którzy coś wiedzą, żeby mi pomogli. Żeby się zgłosili. Dlatego nagłaśniam tę sprawę - apeluje zrozpaczona matka 19-latki. Materiał "Blisko Ludzi" TTV.

17 listopada Dominika Golinowska ze szkoły we wsi Komorniki (woj. dolnośląskie) pojechała na zajęcia dodatkowe z języka angielskiego do Środy Śląskiej. Nie wróciła już do domu. Jej ciało znaleziono w rowie 200 metrów od domu. Znalazł je sąsiad rodziny.


Śmierć 19-latki przy drodze krajowej. Policja szuka świadków
Policjanci z... czytaj dalej »
Prokuratura prowadzi śledztwo, jednak szczegółów nie zdradza. Wciąż nie wiadomo, dlaczego zginęła Dominka,
"Ona nas nigdy nie zawiodła"
Dominika przygotowywała się do matury. W dniu, w którym zginęła, wyszła wcześniej z lekcji angielskiego.

- Wyszłyśmy razem z domu. Ja jechałam do sklepu, ona na angielski. Po godzinie 16 dzwoniłam do niej, a ona do mojej mamy. Rozmawiałyśmy z nią, a ona mi nic nie mówiła, że chce się wcześniej zwolnić. A zawsze mnie o wszystkim informowała - mówi matka dziewczyny.

Gdy Dominika nie wróciła do domu, rodzina rozpoczęła gorączkowe poszukiwania. - Wsiedliśmy w samochód i do późnych godzin nocnych szukałam mojej córki. Rano pojechałam do szkoły i na policję - wspomina matka 17-latki, Wioletta Golinowska.

- Ona nas nigdy nie zawiodła, nigdy nie uciekła z domu. Ona bez ostrzeżenia nie wyszła za drzwi - mówi w rozmowie z TTV babcia dziewczyny. Jak kobieta, Dominika nie miała wrogów. - Dziewczyna była kochana - dodaje.

"Nikt nie widział tak ambitnej dziewczyny"
Policja analizuje monitoring, jednak na razie nie przynosi to żadnych rezultatów. Brak również świadków. Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarli dziennikarze TTV wynika, że ofiara była rozebrana. Mogło więc dojść do przestępstwa na tle seksualnym, ale to na razie tylko hipotezy.

- Każdy mówił, że to wspaniała dziewczyna; że nikt nie widział tak ambitnej dziewczyny. Zazdrościli mi jej, to była moja duma - mówi matka.

Policja apeluje o pomoc w odnalezieniu sprawcy. Prosi o to również rodzina Dominiki.

- Nie zaznam spokoju, dopóki nie znajdę osoby, która zrobiła to mojej córce. Jedynej, jaką miałam - mówi matka dziewczyny.

Policjanci proszą, by wszystkie osoby mające informacje w tej sprawie proszone są o kontakt z wydziałem kryminalnym Komendy Wojewódzkiej policji we Wrocławiu pod numerem telefonu 71 340 36 6571 340 36 65 lub z najbliższą jednostką policji pod numerem 997.


19 listopada 2014

Julisz Suchy


Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie TVP



9 października 2014 roku, na terenie Katowic zaginął Juliusz Suchy (29). Wcześnie rano wyszedł z domu. Dokąd poszedł lub pojechał, nie wiadomo. Nie pojawił się w pracy. Nie zostawił listu ani żadnej informacji, że nie wróci. Z nikim się nie umówił. Nie ma go w szpitalach. Szukają go koledzy. Według nich Julek jest osobą pogodną, doskonale radzi sobie ze stresem. Może przebywać zarówno na terenie województwa śląskiego jak i opolskiego. W najbliższym programie (22 listopada) reportaż o okolicznościach jego zaginięcia.



 Klik na zdjecie 




29-letni katowiczanin Juliusz Suchy wyszedł z domu 9 października i od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną. Zaginiony jest mieszkańcem Katowic-Brynowa. Urodził się 15 grudnia 1985 roku. Ma 175 cm wzrostu, waży około 75 kg. Ma proste, krótkie włosy, szare oczy i owalną twarz. Jego znakiem szczególnym jest blizna na małżowinie usznej.

W chwili zaginięcia był ubrany w granatową koszulkę polo w poprzeczne paski z krótkim rękawem oraz w spodnie sztruksowe koloru granatowego z paskiem i czarne sportowe buty.

Wszystkie osoby posiadające jakiekolwiek informacje o zaginionym proszone są o kontakt pod policyjnym numerem telefonu 32 200 37 50 lub 997 i 112. Informacje można przesyłać również na adres e-mail: kp4@katowice.ka.policja.gov.pl.


15 listopada 2014

Mateusz Bajorek

  ‪#‎smutne‬ Mateusz Bajorek jest już ‪#‎odnaleziony‬. Niestety nie żyje [*] Szczere Wyrazy Współczucia dla najbliższych...

BAJOREK MATEUSZ - Zaginieni -
ZAGINIENI.POLICJA.PL|OD: JSK INTERNET

Policjanci poszukują zaginionego Mateusza Bajorka, 23-letniego mieszkańca Osobnicy. Wszystkie osoby mogące pomóc w odnalezieniu zaginionego mężczyzny proszone są o kontakt z Policją. 


Klik na zdjęcie

Mateusz Bajorek, 23-letni mieszkaniec Osobnicy, w piątek 26 września br., około godz. 16.15 wyszedł z domu i do chwili obecnej nie powrócił do miejsca zamieszkania, jak też nie nawiązał kontaktu z rodziną. 
Rysopis: wzrost około 170 cm, waga około 70 kg, szczupłej budowy ciała, włosy krótkie ciemny blond, oczy piwne, twarz owalna, nos średni prosty, uszy średnie przylegające. 
W dniu zaginięcia ubrany był m.in. w: krótkie jeansowe spodenki, zieloną bluzę, brązowe buty sportowe. 
Osoby, które posiadają informacje mogące przyczynić się do odnalezienia zaginionego proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Jaśle ul. Kościuszki 26, tel. (13) 44 38 310, e-mail: jaslo@podkarpacka.policja.gov.pl.
KPP w Jaśle

24 września 2014

Alice Gross

Policja  szuka tej dziewczyny w zupełnie innych miejscach...nie tam należy szukać....
Oj nie....Sprawca dobrze ja schował...chodzą koło niej i jej nie  mogą znaleźć....



Moja analiza -wizja została przesłana odpowiednim służbom w GB:
Coś wymknęło się spod kontroli. Została zgwałcona i uduszona. Ma zmasakrowaną twarz.
Należy jej szukać blisko wody ..tam w tej wodzie jest wysoka trawa...ona jest nią przykryta...lub wepchnięta blisko brzegu....


Ciało 14-letniej Alice Gross ukryte było w "rzecznym grobie", zawinięte w grubą folię i przykryte ciężkimi belkami. Zdaniem brytyjskich kryminologów świadczy to raczej o zaplanowanym morderstwie niż incydencie.




Popatrzyłam w oczy temu człowiekowi i zobaczyłam że on już nie żyje...w jego oczach nie było widać już oznak życia po zaginięciu  Alice.
Widziałam  go w lesie...popełnił samobójstwo lub mu ktoś w tym pomógł....
A dzisiaj właśnie  4-10-2014r, dowiaduję się o tym że tak się stało..

 klik na zdjęcie



***********************************************
Funkcjonariusze znaleźli plecak należący do 14-letniej dziewczynki, która zaginęła dokładnie tydzień temu w zachodnim Londynie. Ostatni raz nastolatkę widziano w Brentford. Policja apeluje o pomoc w jej odnalezieniu.

Dzięki kamerom monitoringu wiadomo, że Alice Gross w zeszły czwartek szła wzdłuż kanału Grand Union w dzielnicy Brentford. Od tego momentu nikt jej nie widział. Rodzina i przyjaciele nastolatki rozwiesili plakaty z prośbą o wszelkie informacje na jej temat.


Alice wyszła z domu w dzielnicy Hanwell około godz.13:00 w czwartek 28 sierpnia. Około 15:45 na kamerach CCTV widać, jak kieruje się w stronę domu.


21 września 2014

Starszy Pan...



W miniony czwartek mam wizję..starszy Pan siedzi sobie na łóżku szykując się do spania...sprawdza okna czy domknięte...ale  nie bardzo ma ochotę się położyć..
Widzę zegar na jego stoliczku..godzina 1,30...za oknem  śnieg i mróz iskrzy ...widzę poświatę niebieską...za jego domem rzeczka..dalej most...widzę też las...taki dukt...ścieżka taka między drzewami...idzie w pidżamie --  kolor niebieski..jasny niebieski w jakieś paseczki..na nogach ma kapcie...idzie ale zimna nie czuje..
Widzę jak idzie bezwiednie przed siebie..idzie tak dziwnie...coś go ciągnie..w głowie zamęt,  myśli kłębiące się ..rzeka...las...
pokazuje mi  miejsce przed mostem...stoi na brzegu...po drugiej stronie rzeki widzę wzniesienie jakby wał...widzę też takie małe zabudowania..jakby pomieszczenia na narzędzia przy domach...stoi  blisko brzegu i patrzy na wodę..w tej rzece są takie uskoki...coś w kształcie otworu...muł...ciepło....i dalej nic...nie widzę aby tam wszedł...

Zapisałam tę analizę myśląc że może komuś trzeba będzie pomóc....

Za parę dni...kiedy jeszcze spałam...przychodzi do mnie nad ranem ten Pan i mówi mi:
ja się nie utopiłem..ja wiszę....pokazał mi miejsce blisko swojego domu...pokazał mi coś w rodzaju ambony w lesie...jak się na nią wejdzie...zobaczy się starszego Pana....

Piszę to bo być może ktoś zaginął w styczniu..?????w lutym????tego roku i szuka pomocy...




15 września 2014

Joanna Stanik i Maksymilian Marek zaginęli w Bułgarii

Joanna Stanik i Maksymilian Marek zaginęli w Bułgarii





KLIK na zdjęcie


Joanna i Maks przyjechali do Bułgarii jeszcze z dwojgiem znajomych. Joanna to pochodząca z Ciechanowa studentka rachunkowości Uniwersytetu Warszawskiego. Maksymilian to student Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
W dniu zaginięcia do godziny 22 przebywali w hotelu, jedli i pili alkohol. Później wyszli i udali się na dyskotekę. Ich przyjaciele wrócili do hotelu wcześniej, a oni zostali jeszcze w lokalu. Później wyszli. Ślad po nich urywa się około godziny 2. w nocy. Rzeczy osobiste i dokumenty zaginieni turyści zostawili w hotelu.
Jak pisze dzisiejszy "Fakt", dopiero po 72 godzinach bułgarska policja rozpoczęła poszukiwania Joanny i Maksymiliana. Klub, w którym byli tej nocy, nazywa się Muppet, a hotel Złoty Róg.
Para przyjechała w ubiegłą sobotę do Złotych Piasków z wycieczką zorganizowaną przez biuro podróży Otis. Było w sumie 25 osób. Wieczorem wszyscy poszli do klubu. Potem część osób wróciła do swoich pokoi. Para zaś poszła w kierunku plaży. Tej nocy morze było bardzo wzburzone. O ich zaginięciu dowiedzieliśmy się z telefonu dwóch ich przyjaciółek. Policja bułgarska wszczęła procedurę poszukiwawczą. Będzie także poszukiwanie międzynarodowe- mówi "Faktowi" polska konsul w Sofii Katarzyna Deda. 
Informacja o zaginięciu została już umieszczona na promenadzie przy plaży, a w poszukiwania studentów zaangażowali się też Polacy w Bułgarii. Na razie jednak nie przyniosły one żadnych rezultatów.
Joanna Stanik w dniu zaginięcie była prawdopodobnie ubrana w koszulkę typu bokserka koloru różowego i dżinsową spódnicę w niebieskim kolorze. Na nogach miała czarne sandały. Jej wzrost ocenić można na 166 cm do 170 cm. Waży około 70 kg. Ma jasne oczy i długie włosy koloru blond.
Maksymilian Marek ubrany był w niebieską koszulę i szare spodnie. Ma ok. 172 cm wzrostu, krótkie włosy w kolorze ciemny blond i zielone oczy.
Ani Joanna, ani Maksymilian nie wzięli ze sobą telefonów.
W sprawie zaginionych można się także kontaktować z policją w Ciechanowie, pod numerem 48 345 2444 lub adresem e-mail: dyzurnykwp@mazowiecka.policja.gov.pl  

7 września 2014

Pora zaginięć w lasach..

Pora jesienna sprzyja zaginięciom w lasach na grzybach.
Starsi ludzie wychodzą sobie na grzybki...błądzą...nie mogą później trafić do domu lub do miejsca skąd przyszli.
W tym roku wskazałam już 17 zaginionych. Na szczęście  wszyscy wrócili do swoich bliskich..często zziębnięci, przemoczeni ale szczęśliwi...
Dzięki szybkiej pomocy z mojej strony Policjantom ...leśnikom...strażakom udało się  działać szybko....
Prośba do opiekunów...dzieci....aby starsze osoby zaopatrzyć w komórkę dla bezpieczeństwa....czasem warto o tym pomyśleć....

Wróżby..Analizy..



Bardzo proszę w sprawie wróżb kontaktować się przez formularz kontaktowy lub na maila...
Wróżę z Kart Cygańskich...Klasycznych...Lenormand...Tarot....wspomagam wróżbę
swoimi zdolnościami jasnowidzącymi...


8 sierpnia 2014

Zaginiona Monika Kobyłka

Wraca do mnie sprawa zaginionej 15 latki z Przysuchy..

Monika nie daje mi spokoju...zastanawiam się od tego feralnego dnia w którym zaginęła nad tą sprawą..różne rzeczy widzę ale  wiem  że to wszystko nie  utknęło w martwym punkcie...i nie zostało odłożone do lamusa do czasu pojawienia się nowych okoliczności....hmmmm...

Opublikowałam też wpis na FB..
wiem że jest ktoś, kto widział dziewczynkę wracającą do domu...otrzymałam wiadomości od anonimowych osób że coś widziały..coś co pokrywa się z moimi analizami...

Wiem też że sprawca zaczyna robić  błędy, panikuje wiedząc że zostanie namierzony co i tak się stanie...wtedy i ta dziewczyna zazna spokoju  i ja go zaznam...Monika nie będzie musiała przychodzić do mnie we śnie i  powtarzać mi ciągle te same słowa...a cóż ja mogę w tej sprawie zrobić...nie jestem władna aby iść i kopać po polach i lasach...lub szukać po stawach i rzekach...ja nie muszę wychodzić z domu i szukać w terenie...ja widzę miejsca inaczej i naprowadzam szukających np przez telefon...tak mam...opisuję dokładnie co widzę w trakcie poszukiwań..

Pytacie co robi Policja w tej sprawie..zapewne coś robi i robi wiele....ale  policja ma procedury i to wszystko trwa..nie można przecież podejść do wskazanego człowieka i powiedzieć mu..wiem że to Ty zrobiłeś a teraz pokaż nam miejsce...to byłoby zbyt piękne... nie znam takiego człowieka aby to zrobił..każdy  się  w jakiś sposób broni...to normalna reakcja samo wyparcia się sprawcy...

Policja działa na zasadzie: jest ciało----jest i sprawca...

 Do rozwiązania tego zaginięcia brakuje tylko 9 minut.....


Odnośnik do wcześniejszego posta:

http://maja-danilewicz.blogspot.com/2012/07/mnie-tez-znajdzcie.html

1 czerwca 2014

Piotr Żołędziowski




Klik na zdjęcie

Minął już rok. Piotr Żołędziowski wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Chłopak zapadł się jak pod ziemię. - Boję się, że może już nie żyć - denerwuje się przerażona matka chłopaka.

W tej chwili Piotrek ma 21 lat. Rok temu mieszkał u dziewczyny w Bobrzanach. Pod koniec kwietnia 2013 r. chłopak przepadł na całą noc i wrócił nad ranem. Sprawiał wrażenie zmęczonego. Zanim jego dziewczyna zdążyła zrobić mu jakiekolwiek wymówki, odwrócił się i poszedł pieszo w stronę Małomic. - Oddalił się w towarzystwie trzech chłopaków - wspomina dziewczyna. - Nigdy przedtem ich nie widziałam.

Od tamtej pory straciła z nim kontakt. 30 kwietnia zaalarmowała rodzinę Piotrka. Rozpoczęły się poszukiwania. Jego siostra Irmina wraz innymi najbliższymi rozkleiła setki ulotek ze zdjęciem brata. Pojawiły się informacje, że widziano go w różnych miejscowościach. Każdy trop był sprawdzany, ale wszystkie okazały się fałszywe. Zaginięcie zostało zgłoszone policji. Rodzina gorączkowo sprawdzała każdą nawet najdrobniejszą poszlakę. - Kolega zaginionego twierdził, że widział go w Szprotawie w towarzystwie podejrzanych typów - wspomina matka Sylwia Żołędziowska z Żar. - Miał komuś powiedzieć po cichu, że jest przetrzymywany za długi. Ten ślad okazał się mało prawdopodobny.




29 maja 2014

Szymon Lipka

Policja szuka zaginionego Szymona Lipki z Raciborza

 
Mężczyzna ma 190 cm wzrostu i waży 80 kg. Pracował zagranicą, od stycznia 2014 roku rodzina straciła z nim kontakt.
Policja szuka zaginionego Szymona Lipki z Raciborza
 .
Zaginiony w lipcu 2013 roku wyszedł z miejsca zamieszkania, jak ustalono udając się do pracy za granicą. Kontakt z rodziną poprzez internet utrzymywał do stycznia 2014 r.
Rysopis: wiek z wyglądu ok. 25 lat, wzrost ok. 190 cm, waga ok. 80 kg,  szczupła budowa ciała, włosy krótkie ciemne, oczy piwne, twarz owalna, nos średni, uszy duże odstające, uzębienie niepełne.
- W związku z powyższym każda osoba, która posiada jakąkolwiek informację na temat miejsca pobytu zaginionej osoby proszona jest o przekazanie tej informacji do Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu (Racibórz, ul. Bosacka 42, tel. 324594286 lub pod tel. alarmowy 997) - informuje raciborska policja.

13 maja 2014

Monika Kobyłka..


Wraca do mnie sprawa zaginionej 15 latki z Przysuchy..

Monika nie daje mi spokoju...zastanawiam się od tego feralnego dnia w którym zaginęła, nad tą sprawą..różne rzeczy widzę ale nie wiem dlaczego to wszystko tak utknęło w martwym punkcie...i pewnie zostało odłożone do lamusa do czasu pojawienia się nowych okoliczności....hmmmm...

Opublikowałam też wpis na FB..wiem że jest ktoś, kto widział dziewczynkę wracającą  w tym czasie do domu...otrzymałam wiadomość od anonimowej osoby że coś widziała..coś co pokrywa się z moimi analizami i wizjami...

...jest to miejsce  które dokładnie widziałam w swojej wizji ...wiem że wszystko się zgadza z tym co pokazywała mi Monika.. dziękuję zaprzyjaźnionym osobom które były w tym miejscu  i potwierdziły że wszystko to, co opisuję i przekazuję się zgadza..chociaż naprowadzam te osoby tylko przez telefon...ale to dla mnie normalne..nie trzeba być na miejscu aby szukać....

 Monika jest 1,5 km od swojego domu w miejscu zadrzewionym.. ...oznaczonym w charakterystyczny sposób...wskazuje co widzi przed sobą...obok...wkoło... pod nogami....wymawia imię tego człowieka.....wspólnie z detektywem z którym współpracuję bezinteresownie  przesłaliśmy materiały dotyczące tego miejsca  do odpowiednich służb aby wykorzystali naszą wiedzę w tym temacie ....dla mnie jest to lekceważenie informacji o którą tak bardzo wcześniej  prosi się  w mediach...

Tam gdzie wskazuję jest tylko potrzebna  termowizja lub georadar...oraz wariograf dla potwierdzenia prawdomówności osób które brały w tym udział lub wiedzą bardzo dużo o tajemniczym zaginięciu Moniki..


Nie zabiegam ani o rozgłos ani o sławę... nie jest mi to potrzebne..ja jestem skromnym człowiekiem....i takim pozostanę...jeśli zachodzi taka potrzeba ---pomagam---nie ważne co kto o mnie mówi....




Wiem też że sprawca zaczyna robić  błędy, panikuje wiedząc że zostanie namierzony co i tak się stanie...wtedy i ta dziewczyna zazna spokoju  i ja go zaznam...Monika nie będzie musiała przychodzić do mnie we śnie i  powtarzać mi ciągle te same słowa...a cóż ja mogę w tej sprawie zrobić...nie jestem władna aby iść i kopać po polach i lasach...lub szukać po stawach i rzekach...ja nie muszę wychodzić z domu i szukać w terenie...ja widzę miejsca inaczej i naprowadzam szukających np przez telefon...tak mam...opisuję dokładnie co widzę w trakcie poszukiwań..

Pytacie co robi Policja w tej sprawie..zapewne coś robi i robi wiele....ale  policja ma procedury i to wszystko trwa..nie można przecież podejść do wskazanego człowieka i powiedzieć mu..wiem że to Ty zrobiłeś a teraz pokaż nam miejsce...to byłoby zbyt piękne... nie znam takiego człowieka aby to zrobił..każdy  się  w jakiś sposób broni...to normalna reakcja samo wyparcia się sprawcy...

Policja działa na zasadzie: jest ciało----jest i sprawca...

 Do rozwiązania tego zaginięcia brakuje tylko 9 minut.....


8 maja 2014

Następny ktoś?



Moja wizja .....

Widzę dwoje młodych ludzi w jakimś  domu na uboczu jakby na peryferiach miasteczka....jest tam czystko i przyjemnie...jakby to był czyjś dom znany tej parze młodych ludzi...widzę w pokoju  jak chłopak leży bez oznak życia na  lewym boku na jakimś tapczanie, widzę jego czarne włosy, przykryty czymś białym.....jest blady..nie żyje..pochyla się nad nim prokurator w todze..jest to kobieta...przykłada mu palec do tętnicy szyjnej i stwierdza, że nie żyje...
Na stołku przy oknie siedzi młoda  kobieta strasznie krzyczy że nie chce tego dziecka...widzę małe dziecko jak ona je odpycha..nie chce aby żyło  to jakiś potworek ze zniekształcona twarzyczką...to dziecko też jakby martwe lub nie narodzone...bardzo niechciane....
Widzę dziewczynę...ma długie jasne włosy spadające na ramiona...stoi taka  jak zjawa...
Krzyczy... szarpie tego chłopaka ale on się nie rusza...

Widzę ludzi w mundurach ...duże zamieszanie i wynoszone z mieszkania ciała...wszystko w ciszy i spokoju...

25 kwietnia 2014

Boeing 777 jednak wylądował ???

Moja wizja  najprawdopodobniej dotyczy zaginionego Boeninga 777...

W KAŻDYM POŚCIE SĄ PRZEKAZYWANE TYLKO WIZJE I ANALIZY CZĘŚCIOWE..

Boeing 777 /Newscom /PAP/EPA

Zobaczyłam samolot na lądzie...na jakimś  skalnym urwisku...później jest płasko i szaro... miejsce które schodzi nad jakiś brzeg nad wodą....widzę skrzydło samolotu dalej widzę jego  resztę...nie widzę więcej osób ale tylko jednego jedynego człowieka ubranego na czarno..który chodzi wkoło tego skrzydła i z bezsilności kopie w niego...widzę jak jest ta osoba zdesperowana...to tak jakby został sam tylko na tym lądzie...po prawej stronie  tego skrzydła pokazuje mi się woda...wielka woda...szeroka bardzo jakby rzeka ..nie umiem tego nazwać   nie ma jak się z tego miejsca wydostać....tam nikogo nie ma...
Reszta pasażerów jakby siedziała lub spała  w tym samolocie...nieobecni tacy...

Pytam tego człowieka :
gdzie was mam szukać...on na tym skrzydle napisał mi  cyfry 5 0 1
...nie wiem czy to jakieś współrzędne na mapie..czy jakieś inne oznaczenie...popatrzył tak na mnie i przekazał - tutaj nas szukajcie...


Musiałam to napisać z tego względu, że  ten sam człowiek przekazał mi to ponownie...
Nie wiem czy to w czymś pomoże ale....?????....

NIE MAM POJĘCIA CZY KTOŚ SIĘ MOJĄ WIZJĄ ZAINTERESUJE ALE.....????
JAK MOŻECIE PODAJCIE DALEJ TĘ INFORMACJĘ....