26 września 2012

Adam .....


Poproszono mnie o zrobienie wizji dla Adama..

Rodzina jest już w jej posiadaniu..Policja też...



Poprosiłam znajomych jasnowidzów aby zrobili niezależne wizje i potwierdzili moją..


Widzę jego oczami trasę po której idzie i co po drodze widzi... chociaż jest ciemno...kluczy..gubi się...szuka drogi..chce już być na miejscu....

1 wizja --- 
Droga ... na uboczu.... w polach może być opuszczony mały stary budynek ....ogrodzony  siatką...... ktoś tego pilnuje albo i nie....jest taka zardzewiała  brama ..on jakby chciał sobie skrócić drogę do kogoś...
Widze wkoło betonowe płyty, on leży na  jakiś betonach..jakby gdzieś skakał przez coś..obok tego miejsca...kilkanaście metrów dalej widzę wodę..jest brudna i z białym osadem przy brzegu...taka biała..jakby tam było coś wylewane...
czuje zgniły zapach tej wody..czuje jego ubranie..pachnie taka wilgocią, rzeczy na sobie ma zawilgocone... widzę cmentarz na uboczu...i ogrodzenie z pikami..lub brama z pikami...

 



w mojej wizji pojawiają mi się takie właśnie charakterystyczne zakończenia tego ogrodzenia...tak to mniej więcej wygląda...lub podobnie....



2 wizja -- 
To jest właśnie tak jak się idzie na skróty, przez coś co przypomina cmentarz..te betony wyglądają jak pomniki ...to jest po drodze..do kogoś..on gdzieś szedł do znajomych.. mogli mieszkać w tych stronach..chciał skrócić sobie  drogę...
Widzę jakieś bloki kamienne.... wkoło widzę jakieś betony..te płyty betonowe są duże..one są takie jasne...szare...niektóre porośnięte mchem lub trawą.... widzę bramę, ... na górze tej bramy są takie piki...takie ozdoby, ostro zakończone...blisko jest jakiś budynek. ..on może być biały../mogą być/// lub jasno szary....wkoło tego miejsca jest zielono...jest tak trochę zarośnięte...widzę go jak próbuje skoczyć przez te bramę...reszty się można domyślić jak  było dalej..
Nie żyje.. widzę go jak leży na lewym boku... twarzą do góry..Na tej bramie powinny być ślady krwi i być może kawałek zdartej skóry, bo coś tam takiego wisi niepozornego ale z daleka nie widocznego, na tych pikach na tej bramie..widzę coś granatowego, jakby kawałek koszulki...
Chłopak stracił równowagę...poślizgnął się...uderzył głową...to się stało nagle...

 3 wizja ----

Gastria:
.widzi chłopaka idącego na skróty..widzi bramę..widzi jakiś mur..widzi kamienne płyty..widzi jak chłopak jakby się obsunął po tej płycie betonowej..stracił równowagę...
według Gastri, Adam..nie żyje...

..w tym przypadku pojawiają się aż cztery 7...jest to przypadek niezamierzony aczkolwiek bardzo gwałtowny...

chciałabym się mylić..




19 września 2012

Co wam były winne te dzieciątka....




Ciężko opisać odczucia tych małych istotek ale warto o tym napisać. To dwójka małych dzieci, bezbronnych dzieci które były zdane na łaskę i humory osób dorosłych

Patrząc na rodziców zastępczych tych biednych sierotek które zostały w brutalny sposób zamordowane....szczególnie patrzyłam na ręce kobiety i mężczyzny...oraz na ich wygląd ogólny... zobaczyłam cechy psychotyczne tej pary.

Cała Polska zadaje sobie pytanie gdzie byli:
psycholodzy, urzędnicy kontrolujący ten dom.???

Po tego typu osobach nie jest łatwo poznać ich prawdziwe oblicze dlatego wcale mnie nie dziwi, że według PCPR i innych.... wszystko było  na pozór dobrze nawet bardzo dobrze...Nie bądźmy więc zdziwieni aż tak bardzo... przecież pracownicy przychodzą do domów czy placówek dosłownie na parę godzin ...ba...nawet i na godzinę..szybciutko piszą protokół niekiedy przeważnie bardzo się spieszą bo inni na nich czekają i wychodzą z uśmiechem obopólnym...nie da się wszystkiego zobaczyć w godzinę.....to jest a`wykonalne...nikt z nich wcześniej nie podejrzewał że dzieje się w tym domu źle...nic bowiem na to nie wskazywało...to zwyczajny syndrom **** Dramatów czterech ścian****...

Ona - kobieta dominująca, silna fizycznie, potrafiąca zapędzić do kąta wszystkich i wszystko, demoniczny charakter ale jakże żmijowato uśmiechnięta do wszystkich wkoło  i jakże postawiona ponad wszystkimi .... kobieta w diabła skórze,trzymająca w swoich rękach wszelkie zło, rzucająca się w obłędzie do karania cielesnego dzieci .... znęcająca się nad słabszymi od siebie..psychika tej kobiety daje wiele do myślenia, jest to dobry materiał do badań dla psychiatrów i neurologów...

On - mały człowieczek w swoim domu, na pozór cichy i spokojny  ale doskakujący jak ratlerek do wroga. Do niego były kierowane wszystkie słowa.."no weź to załatw"...a on jako organ wykonawczy w pełnym wymiarze napaści swojej furii... egzekwował kary...nie znając litości....działający bez jakichkolwiek zahamowań....widzę wiele więcej...
Człowiek o ograniczonej ale głęboko kamuflowanej poczytalności...oraz umysłowej niepełnosprawności...
Czuł się w tym wszystkim jak treser utrzymujący porządek w swoim stadzie.


Areszt tymczasowy:
widzę jak ta para już kombinuje  nad swoim unicestwieniem w Zakładzie Karnym...
Ich psychika na tym terenie nie działa tak jak w swoim domu....